Polish (Poland)English (United Kingdom)

Archiwum prasowe

prasa.jpg

Wyszukiwarka

Tutaj jesteś: Główna Galeria II Festiwal kultury antycznej - Svishtov 2009

II Festiwal kultury antycznej - Svishtov 2009 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
niedziela, 03 października 2010 11:57

II Festiwal Kultury Antycznej (lub zwany inaczej Festiwalem Antycznego Dziedzictwa) odbył się z mieście Svishtov na południowym brzegu Dunaju na terenie Bułgarii w dniach 18-20 września tego roku.


MIEJSCE...

Wybór tego, liczącego około 40 tysięcy mieszkańców, miasta na miejsce organizacji takiej imprezy nie był przypadkowy. Kilka kilometrów na wschód od współczesnego centrum Svishtov w starożytności znajdował się bardzo ważny ośrodek militarny – rzymski obóz (castrum) znany jako Novae, w którym w początkowym etapie przez krótki czas stacjonował VIII Legion Augustowy a następnie Legion I Italski.


Fragment cegły z odciśniętą sygnaturą "LEG I Ital..."

Na przełomie I/II wieku n.e. ziemno-drewnianą konstrukcję obozu przebudowano na kamienną. Z kolei na początku IV wieku Novae przekształcone zostało w miasto cywilne pełniące ważną funkcję militarną i polityczną.
Twierdza ta odgrywała niezwykle ważną rolę przede wszystkim w kontrolowaniu Równiny Naddunajskiej w rzymskiej prowincji Mezja (Moesia Inferior).W połowie III wieku zaatakowana została przez Gotów pod dowództwem Kniwy. Nieskuteczne działania najeźdźców doprowadziły jedynie do zniszczenia okolicznych osiedli, a sama twierdza pozostała nietknięta. Intensywny rozwój miasta zakończył się jednak wraz z kolejnym najazdem Gotów w l. 376-378 oraz późniejszą inwazją Hunów w połowie V wieku. To właśnie z Novae rozpoczęła się ostrogocka kampania która częściowo doprowadziła do upadku Zachodnio-rzymskiego Imperium i podbicia Rzymu. W mieście tym w drugiej połowie IV wieku Goci przyjęli chrześcijaństwo. Imponujące pozostałości po rzymskim mieście od wielu lat badane są m.in. przez polskich archeologów z Poznania i Warszawy.



Ruiny Novae


UCZESTNICY...

Tegoroczna, druga edycja Festiwalu odbyła się przy udziale grup rekonstrukcyjnych z kilku europejskich państw. W historycznym obozie oraz na polach bitew zjawili się przedstawiciele ludów dackich, trackich oraz ogromna rzesza milites z kilku rzymskich legionów. Obok I Trackiej Kohorty, przedstawiciela gospodarzy, do Bułgarii przybyli goście m.in. z Włoch (Gruppo Storico Romano - Legio XI Claudia) i Rumunii (Terra Dacica Aeterna - Legio XIII Gemina). Wśród liczącej ponad stu uczestników rzeszy miłośników dawnego dziedzictwa znalazła się niezwykle serdecznie przyjęta, 22-osobowa Drużyna Gotów z Masłomęcza, działająca pod patronatem merytorycznym Działu Archeologicznego Muzeum w Hrubieszowie.


Goci z Masłomęcza


OBÓZ...

Po przybyciu na miejsce planowanych potyczek z oddziałami rzymskich legionistów rozbito obóz. Na wzgórzu w drewnianej rekonstrukcji rzymskiego castrum na nowo przybyłych barbarzyńców z Północy czekali już żołnierze XI Legionu Klaudiusza z Italii.



Legio XI Claudia pod bramą obozu

Natomiast w sąsiedztwie gockich namiotów na rozstrzygającą bitwę oczekiwali Dakowie uzbrojeni w długie zakrzywione miecze oraz włócznie, dla których możliwość zmierzenia się z rzymskimi legionami była szczególnie cenna. Ich ziemie (w dzisiejszej Rumunii) zostały bowiem na początku II wieku podbite przez cesarza Trajana, który utworzył tam rzymską prowincję Dacia. Na stałe stacjonowały w niej dwa legiony mające nie dopuścić do buntu podbitego ludu. Nie dziwi zatem fakt, że przy obozowym ognisku niejednokrotnie dało się słyszeć chóralne okrzyki „Dacia libera !” powtarzane wkrótce wspólnym głosem przez gockich sprzymierzeńców.

Oficjalne rozpoczęcie Festiwalu miało miejsce nad Dunajem niedaleko ruin dawnego rzymskiego castrum. Zapalono symboliczny płomień, który miał świadczyć o przekazaniu Rzymianom władzy nad miastem na okres trwania imprezy oraz w uroczystym pochodzie zaprezentowano wszystkich uczestników.


BITWA...

Pierwszego dnia Festiwalu pod osłoną nocy kilkuosobowa gocko-dacka grupa wojowników zakradła się do rzymskiego obozu by ukraść i ukryć sztandary legionowe. Dopiero kolejnego dnia w południe upokorzeni dowódcy rzymskich oddziałów musieli zgodzić się na warunki odzyskania swych militarnych symboli. Urażony honor doprowadził jednak do długiej bitwy, która odbyła się wieczorem 2 dnia Festiwalu w sąsiedztwie rzymskiego obozu. Po jednej stronie stanęli Dakowie i Goci, naprzeciw których swe formacje wojskowe prezentowały legiony z Tracji, Dacji i Italii. Niestety, pomimo uporu i waleczności oddziałów z Północy w potyczce tej bezsprzecznie wygrali legioniści ponosząc przy tym niewielkie straty. Kilka prób przebicia się przez zwarty szyk ogromnych rzymskich tarcz okazało się nieskutecznych. Na polu bitwy pozostali wszyscy barbarzyńcy, a legiony w glorii i chwale powróciły do swego obozu, krzycząc jednym głosem o zwycięstwie Rzymu. Nie był to jednak koniec walk.


Bitwa pod rzymskim obozem

Już kolejnego dnia z nowymi siłami barbarzyńskie oddziały rozpoczęły pochód bezpośrednio na rzymski obóz. Honorowy lecz niedokończony pojedynek jednego z Daków z rzymskim żołnierzem tylko dodatkowo zmotywował najeźdźców do walki. Próba wyważenia taranem bramy castrum się nie powiodła. W trakcie walki kilku spośród atakujących przedarło się przez rzymską linię i wdrapując się na fortyfikacje dostało się do wnętrza obozu, pokonując żołnierzy na wieżach i przejmując kontrolę nad bramą. Niestety szybko jednak zostali pokonani. Atakujący po raz kolejny uginając się pod przewagę przeciwnika, wycofali się by ciężar walki przenieść na otwarty teren. Niewiele później w szeregach naprzeciwko siebie u podnóża wyniesienia, na którym usytuowany jest rzymski obóz dojść miało do walki. Tym razem sytuacja stała się dużo bardziej skomplikowana. Otóż przed samym rozpoczęciem finałowej walki doszło do poważnej kłótni po barbarzyńskiej stronie, w wyniku której oddział Gotów podjął decyzję by dołączyć do rzymskiej armii stając tym samym naprzeciw swym wcześniejszym sprzymierzeńcom. Walka rozpoczęła się chwilę później. Zdecydowana przewaga liczebna rzymsko-gockiego sojuszu okrążyła dackie wojsko nie dając szans na zwycięstwo. Jednemu z barbarzyńskich wojowników udało się wymknąć z okrążenia lecz widząc beznadziejność sytuacji po heroicznej walce postanowił sam odebrać sobie życie, by nie zginąć od rzymskiego gladiusa.

W ten sposób Rzymianie po raz kolejny pokazali wyższość ustanawiając rzymski porządek w prowincji Mezji na kolejne dziesięciolecia, aż do…kolejnego przybycia Gotów.


GOCKIE RZEMIOSŁA...

Szczególnie dużym zainteresowaniem wśród zwiedzających cieszyło się starannie przygotowane obozowisko gockie, w którym można było zapoznać się z rzemiosłami życia codziennego sprzed 1700 lat. Zaprezentowano sposoby wykonywania barwnych krajek i tkania materiałów na pionowym warsztacie tkackim. Prócz tego, na bieżąco dla zainteresowanych odbywały się zajęcia z wykonywania naczyń glinianych, szczególnie atrakcyjne wśród dzieci i młodzieży. Co ciekawe, bariera językowa okazała się nie być przeszkodą w porozumiewaniu się amatorami garncarstwa. Niezwykle widowiskowy był pokaz wypału ceramiki, trwający łącznie około 12 godzin, zakończony wyjątkowym sukcesem. Ze specjalnie przygotowanego wziemnego paleniska trzeciego dnia Festiwalu wyciągnięto kilkadziesiąt niemal czarnych gockich naczyń, przykuwając uwagę zarówno turystów jak również przedstawicieli innych grup rekonstrukcyjnych.


Gockie naczynia wypalone w trakcie Festiwalu

W obrębie gockiego obozowiska znalazła się filia faktorii handlowej, w której możliwy był zakup importów, wykonywanych w Masłomęczu na dalekiej północy. Obozowej kuchni, w pełni wyposażonej w metalowe kociołki oraz gliniane i drewniane naczynia, dumnie przewodniczył Wicheryk. Przygotowane przez niego gockie specjały znane są już w całej Europie.


W INNYCH CZĘŚCIACH MIASTA...

Festiwal w Svishtov nie ograniczał się jednak wyłącznie do inscenizacji bitew pomiędzy legionami i barbarzyńcami. W różnych częściach tego zabytkowego miasta zorganizowano dla odwiedzających różne atrakcje związane z prezentacją antycznego dziedzictwa. Pierwszego dnia imprezy odbyła się konferencja naukowa poświęcona tematyce gockiej, traktująca o obecności tego ludu w prowincjach Tracji i Mezji. Połączona była ona z uroczystym otwarciem wystawy nie pokazywanych dotąd zabytków archeologicznych. Zupełnie niezapowiedzianie w miejscowym muzeum pojawiła się cała gocka drużyna z Masłomęcza, wywierając ogromne wrażenie na wielu naukowcach z całej Europy, stając się poniekąd nawet większą atrakcją niż sama ekspozycja.
Bezpośrednio w ruinach miasta Novae odbyła się uroczystość rzymskich zaślubin wraz z degustacją antycznych potraw i wina zorganizowane przez międzynarodową organizację zajmującą się odtwarzaniem rzymskiej rzeczywistości – Nova Roma. Z kolei w Amfiteatrze Kaleto prezentowano tańce i antyczne deklamacje oraz niezwykle atrakcyjne dla zwiedzających walki gladiatorów.

Festiwal zakończył się uroczystą paradą ulicami miasta, w której wzięli udział wszyscy uczestnicy. Po wręczeniu pamiątkowych odznaczeń, symboliczny ogień został zgaszony, a II edycja Festiwalu została oficjalnie zamknięta.

tekst: Bartłomiej Bartecki
zdjęcia: Anna Hyrchała

 

Poprawiony: poniedziałek, 18 lipca 2011 10:07
 







Copyright © 2017 Masłomęckie Stowarzyszenie - Wioska Gotów. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Witryna stworzona dzięki Joomla!, która jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.


subskrybuj RSS